Filemon został znaleziony potrącony przez samochód. Bardzo długo był leczony, przeszedł operacje, miał połamaną miednicę i szczękę.
Aktualnie nic mu już nie dolega i jest gotowy do adopcji, choć widać że porusza sie lekko inaczej niż koty, które nie mają za sobą takich przejść jak on. Być może zostanie mu to już na zawsze lub z czasem zaniknie. Od wypadku minęło zaledwie kilka miesięcy.
Jest miłym, łagodnym kocurkiem, ale dość nieśmiałym, wycofanym. Uwielbia kontakt z ludźmi, ale sam go raczej nie inicjuje. Na pewno po jakimś czasie się to zmieni, musi tylko nabrać zaufania.
Jest obojętny wobec innych kotów.